Tagi

, , , , ,

To chyba jednak nie były moje Walkirie , ani moje miejsce. Jedyne co pamiętam, to smak pysznej kawy we włoskiej knajpie…brakowało mi tego przez całą wyprawę.
I jeszcze stadnina tuż przed sławetnym napisem Hollywood…ta sama co w Mulholland Drive D.Lyncha. To niewiele jak na tak słynne miasto,ale coż widocznie małomiasteczkowa ze mnie Dziewczyna ; ) ale za to trasa numer 1 nad samym oceanem piękna, a delfiny chętnie pozują do zdjęć…