Tagi

, , , , ,

Po dotarciu do wioski przywitał nas miły, długowłosy mężczyzna, który poprosił abyśmy wrócili w drugiej połowie dnia…Okazało się, że trwała ceremonia pogrzebowa. Po powrocie czekała na mnie wioska pełna tysiącletniej tradycji, dumni mieszkańcy, piękna zabudowa, kolorowe drzwi odstraszające Złe, pozostałości starej dzwonnicy i cmantarz…kilka dziwnych ale bardzo przyjacielskich psów, które nie odstępowały mnie na krok.